o objawach, leczeniu i ratowaniu własnego życia.
Blog > Komentarze do wpisu

Pierwsze objawy depresji

Ciężko jest od razu wykryć, że coś jest nie tak. Pierwsze objawy depresji traktujemy po prostu jako obniżenie nastroju, problemy z koncentracją lub przejściowy tryb "nie-chce-mi-się". I faktycznie - zazwyczaj objawy te mijają. Problem zaczyna się w momencie, gdy przygnębieni i osłabieni jesteśmy dłużej niż dwa tygodnie, ciężko nam się pozbierać, a do tego odczuwamy również objawy somatyczne, m.in. bóle brzucha lub bezsenność.

Ja swoje pierwsze objawy zignorowałam. Byłam wręcz pewna, że całe to przygnębienie w końcu minie, przecież kiedyś byłam bardzo radosną dziewczyną, która cieszyła się dosłownie z byle czego na każdym kroku. Objawy jednak nie mijały, a ja coraz bardziej zastanawiałam się, co mi jest. Swoją drogą, to bardzo ciekawe, jak wiele osób odrzuca możliwość depresji, w ogóle nie myśli o swoich objawach w kategorii choroby. To bardzo przykre - sprawia bowiem, że bardzo mały odsetek osób decyduje się na fachową pomoc. I walczą sami - tak jak ja na początku.

Niestety choremu bardzo często trudno jest się przyznać nawet samemu przed sobą do choroby. Szczególnie, że w oczach wielu ludzi depresja to nic innego, jak lenistwo. I to jest bardzo krzywdzące myślenie.

Z biblioteki wypożyczyłam książkę o depresji. O ironio: z angielskiego tłumaczył ją nie kto inny, a właściciel mieszkania, które wynajmuję. Kocham zbiegi okoliczności. Czytałam ją w pociągu i płakałam jak bóbr. Wiem, głupio tak w zatłoczonym przedziale, ale w końcu kogo to obchodzi. Z każdą kolejną stroną widziałam dokładny opis siebie.

Humor. A raczej jego zupełny brak. Poczucie pustki, zamyślenie, wzrok w ścianę, nic mnie nie bawi. Brak zaangażowania, zero ochoty na wyjście gdziekolwiek. Na pytanie chłopaka "co jest?" - płaczę. Nie wiem przecież, co jest. Sama chciałabym wiedzieć. Mało snu w nocy, a jak już nad ranem zasnę bez zbędnych koszmarów, to nie mogę się obudzić. Natarczywie jem wszystko, co mi wpadnie w ręce, albo wręcz przeciwnie, nie jem nic. Może właśnie dlatego żołądek tak mnie nienawidzi. Między jedną miesiączką a drugą, mam nadprogramowe dwa tygodnie krwawienia. Ginekolog nie ogarnia. Mój organizm wariuje. Drżą mi ręce, powieki, mam napady duszności. OK, można to wytłumaczyć chorą tarczycą. I takie wytłumaczenie byłoby w sumie najprostsze.

Dałam chłopakowi książkę z zaznaczonym jednym rozdziałem. Przejrzał pobieżnie, po czym wrócił do grania. Czasem nie wiem, czy on ma tę całą depresję aż tak bardzo w dupie, czy po prostu bardzo wierzy, że poradzę sobie sama.

 

Im szybciej zareagujesz, tym bardziej prawdopodobne jest, że depresja zostanie wyleczona w szybkim czasie. Nie lekceważ objawów, nie tłumacz sobie, że depresja to tylko wymówka. Jeśli w Twoim otoczeniu jest osoba, która może mieć depresję, to te słowa jeszcze bardziej mogą ją pogłębić. Chory sam nie da sobie rady, nie pomogą więc polecenia wzięcia się w garść czy nie przejmowania się. Na takie rady jest już za późno - teraz trzeba działać.

wtorek, 10 listopada 2009, depresja00

Komentarze
2010/12/22 10:44:20
Ja mam codziennie objawy depresji
Kiedyś lekarz przypisał mi leki bo chodziłem do lekarza
A ja na to ze dam radę życie skłania do depresji przez ludzi i świat co tutaj pisząc
Tak więc mam swoje Kajdany życia kajdany życie ogarniają mnie
I nie mogę się wyrwać z nich
I pewno zostanę w nich na zawsze do końca
-
2011/05/24 12:33:19
Witam serdecznie!

Znając objawy depresji, można wiele zrozumieć, nawet czyjeś zachowanie które może się wydawać bardzo dziwne, a niekiedy zupełnie niezrozumiałe. Dlatego też wszystkich tych, którzy pragną się dowiedzieć na temat depresji, to polecam artykuł:

pl.shvoong.com/medicine-and-health/pathology/2161755-choroba-afektywna-dwubiegunowa-jako-powa%C5%BCny/

Myślę, że on wiele wyjaśni co przeżywa dana osoba chora na depresję, bo w końcu ważne jest abyśmy potrafili pomóc osobom dotkniętym takim zaburzeniem psychicznym a nie byc stale dyskryminowani i wyśmiewani przez społeczeństwo, które nie chce się wczuć w to, co my czujemy....
-
2012/10/01 22:00:06
Pomorze ktoś?
Moja Żona ma depresję,od 3lat siedzimy w domu i nigdzie nie wychodzimy.
Znajomi i rodzina męczy mnie z jakiego powodu itd.
Żona właśnie poroniła i załamała się.
Trafiła do szpitala psychiatrycznego na własne życzenie i nie może wyjść.
Zaczynam widzieć u siebie dziwne oznaki i właśnie dziś w google wpisałem "pierwsze oznaki depresji"
No i chyba się zgadza.
Bolą mnie plecy od dwóch miesięcy,jem praktycznie raz dziennie i na nic nie mam ochoty.
Gdzie mam iść?
Do jakiego lekarza w Łodzi?
Zapytał bym Żony,ale Ona twierdzi,że taka osoba jak ja(zawsze byłem uśmiechnięty,śmiałem się z byle czego-teraz już tak nie mam!!!)nigdy nie będzie miała depresji.
A jednak obawiam się,że mam.
Acha i jeszcze jedno.
Mam myśli samobójcze.
Pierwszy raz pojawiła mi się taka myśl 12lat temu.
Teraz mam dość często,ale myśle o tym,że Żona sobie nie poradzi,Rodzice mają kredyty i również nie dadzą rady.
Myśle również o Siostrze,która ma wsparcie tylko we mnie i Mamie.
To jest Moja Siostra bliźniaczka,momentami mam wrażenie,że Ona również sobie nie radzi,chociaż nigdy z Nią na ten temat nie rozmawiałem.
Generalnie z problemami uciekam w alkochol.
Co mam robić?